- Przepraszam - szepnęłam, ocierają łzy - Zachowuję się jak dziecko
- Wcale nie - zaprzeczył łagodnie - Po prostu martwisz się o siostrę
- Po prostu wiem jakie wspomnienia wywołali w niej dementorzy - wyjaśniłam i wzdrygnęłam się
- Nie myśl teraz o tym - poradził - Może....
- Alicia!
Słysząc znajomy krzyk odwrócilam się i zobaczyłam Lucasa.
(Lucas?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz