- I widzisz problem sam się rozwiązał! - powiedziałam uradowana. Remus
uśmiechnął się. Wzięłam duży łyk kremowego piwa i zapytałam:
- A tak w ogóle to skąd ty się tam wziąłeś?
- Nie wiem, jakoś przechodziłem- wzruszył ramionami. Cały czas patrzył na mnie podejrzliwie. Nie rozmawialiśmy. Starałam się unikać jego spojrzenia, ale w końcu nie wytrzymałam.
- Czemu się tak gapisz?- zapytałam opryskliwie. Od razu zauważył zmianę mojego głosu. Wzruszył tylko ramionami. Westchnęłam. Nienawidzę jak ludzie tak robią.
- Może mi jednak powiesz?- zapytałam już dużo milszym głosem.
<Remus?>
- A tak w ogóle to skąd ty się tam wziąłeś?
- Nie wiem, jakoś przechodziłem- wzruszył ramionami. Cały czas patrzył na mnie podejrzliwie. Nie rozmawialiśmy. Starałam się unikać jego spojrzenia, ale w końcu nie wytrzymałam.
- Czemu się tak gapisz?- zapytałam opryskliwie. Od razu zauważył zmianę mojego głosu. Wzruszył tylko ramionami. Westchnęłam. Nienawidzę jak ludzie tak robią.
- Może mi jednak powiesz?- zapytałam już dużo milszym głosem.
<Remus?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz