czwartek, 24 października 2013

Od Jade C.D. Alicii

Gdy ocknęłam się pierwsze, co zobaczyłam to przerażająca biel i Alicia siedząca obok. Gwałtownie usiadłam na łóżku, ale zakręciło mi się w głowie.
- Gdzie jestem? - spytałam się przerażona - i gdzie to... COŚ?
- To był bogin - odpowiedziała Alicia
- Co? Bogin w naszej szkole? - zdziwiłam się
Pani Pomfrey wyszła zza parawanu:
- O, wstałaś. - Podała Alicii jakąś fiolkę z dziwnie niebieską substancją - dopilnuj, żeby to wypiła przed snem - i wcisnęła jej ją do rąk. - Możecie już iść.
Wstałam lekko się chwiejąc i wyszłyśmy z gabinetu.
- Zadam to pytanie jeszcze raz... Bogin w naszej szkole? Myślałam, że te pasożyty się tu nie dostaną. Tu są takie zabezpieczenia itd. - powiedziałam
- Co prawda, to prawda - mruknęła Alicia, - A może zwiał panu Danvers'owi z obrony przed czarna magią
- To możliwe, ale szczerze w to wątpię. Pan Danvers pilnuje swych skarbów jak oczka w głowie. - szepnęłam, bo obok przeszedł ktoś ze Slytherinu i syknął na mój widok. - Co jest? - zdziwiłam się - dlaczego ślizgoni na mnie syczą?
- Nie mam pojęcia - powiedziała Alicia - Ale wróćmy do tego nieszczęsnego bogina...
- Dobrze - przytaknęłam - musimy dowiedzieć się skąd wziął się ten cały cosiek. Przede wszystkim proponuję wybrać się do sali obrony przed czarną magią i zbadać sytuację. A tak w ogóle, czy w tej sali był kiedyś jakiś bogin - zadumałam się

(Alicia?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz