sobota, 5 października 2013

Od Natalie C.D. Remusa

- Dobra jeszcze się przecież nie obudził, więc nie ma się czym martwić. Zresztą to twoja wina, bo to przez ciebie straciłam nad sobą panowanie- obruszyłam się.
- Moja wina! Moja wina?!
- Tak twoja! Bo chyba nie moja! Dobra to do niczego nie prowadzi. Ale to niezmienia faktu iż mamy przesrane
- Może chociaż go jakoś przeprosisz zanim wyszstko wygada?- zaproponował
-Pff... Przeprosić niby za co? Że mnie zaczepiał. W życiu!- powiedziałam. Westchnął i powiedział:

<Remus?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz