sobota, 12 października 2013

Od Katriny C.D. Youshui

- Jaki piękny – westchnęłam oczarowana
Podeszłam ostrożnie do młodziaka i wyciągnęłam rękę, chcąc go pogłaskać. Ten jednak spojrzał na mnie wystraszonymi oczami i odsunął się w miarę możliwości.
- Spokojnie – szepnęłam łagodnie – Nic ci nie zrobimy. Jesteś bezpieczny
Jednorożec jakby mnie zrozumiał, bo pozwolił się dotknąć. Głaskałam go chwilę, po czym zdecydowanie rozwiązałam krępującą zwierzę linę.
- Czemu go wypuszczasz? – zdziwił się Youshui – Chcesz żeby uciekł?
- Nie ucieknie – szepnęłam nadal głaszcząc młodego – Poza tym żadne zwierzę nie powinno być uwięzione

(Youshui?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz