- Co?
- Co ty kombinujesz?- zapytałem z troską.
- Zobaczysz - uśmiechnęła się i poszła.
Stałem jak słup przez dobre 5 minut. Westchnąłem ciężko i poszedłem do swojego pokoju. Z trudem zasnąłem. Obudziłem się wczesnym rankiem. Spojrzałem na zegarek. Była 7:46. Otarłem oczy i jeszcze raz na niego spojrzałem. Wytrzeszczałem oczy. Była 7:46! Szybko ogarnęąłm się po nocy i przebrałem w mundurek szkolny. Pobiegłem na lekcje.
- O mały włos - powiedziałem cicho.
Na lekcji szarpnąłem za rękaw Alicię.
- Co ty kombinjesz?
< Alicia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz