Dzień był słoneczny na niebie nie było
ani jednej chmurki.Wiedziałam gdzie pójdę...Do biblioteki!!!Więc ubrałam
się w szaty i szybko zaczęłam biec do biblioteki.A w połowie drogi
sobie przypomniałam.
"Przecież jest śniadanie!!" Zbiegłam na dół do wielkiej sali.Zjadłam to co było pod ręką po czym zaczęłam biec w stronę biblioteki.Nagle ktoś na mnie wbiegł. <Kto dokończy???> |
||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz