Szłam
wolnym krokiem w głąb korytarzu. Co jakiś czas obejrzałam się za
siebie. Miałam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje. Potruchtałam do swojej
szafki, obejrzałam się za siebie i o mało nie dostałam zawału jak
zobaczyłam chłopaka.
- O mój Boże, chcesz żebym znalazła się w szpitalu?! - Nie - uśmiechnął się. - Miałam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje - przypatrywałam się mu podejrzliwie. <Ace?> |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz