-Pomóc ci?-spytałam
-Nie, bo jeszcze mi włosy podpalisz-powiedział
-No weź-uśmiechnęłam się i podeszłam bliżej.Po czym poczochrałam jego
czuprynę która teraz wyglądała jak no nie wiem ,jakby tornado przeszło.
-Ja i moje magiczne ręce rozczochrają nawet najbardziej ułożoną czuprynę-zaśmiałam się
<Jaspers?>
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz