| Zaśmiałam się cicho.
-A więc Mróżko jak tam?-spytałam
-Właśnie myślę co przygotować, kisiel czy budyń?-spytała -Budyń-powiedziałam z uśmiechem Wzięłam dwa jabłka do torebki. -Widzę że podjadasz ze stołu-zaśmiała się skrzatka chodźcie za mną a coś wam pokażę Bez słowa ruszyliśmy za skrzatem.Pokazała nam magazyn. -Bierzcie co chcecie tylko proszę nie w hurtowych ilościach i proszę nie narzekać na jedzenie ,wiem że trochę przysłonę ale jeśli chodź mniej soli będzie to pół hogwaru narzekać będzie <Jaspers?> | |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz