- Biedactwo - mruknęłam, wtulając twarz w grzywę młodego - Nie mam pojęcia kto mógł to zrobić, ale trzeba przeszukać resztę lasu - powiedziałam, podchodząc do Youshui
- Po co?
- Ten ktoś mógł uwięzić wiecej zwierząt - wyjaśniłam - Musimy je odnaleźć i uwolnić
(Youshui?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz