- Nie, to ja przepraszam. Jestem
złośnicą. Nikt nigdy mnie nie lubił bo sam widzisz... Jestem wredna i
... łatwo puszczają mi nerwy- oboje zaśmialiśmy się.
- A co to ma do rzeczy?- zapytał
- Chociażby to że nie wiem jak się zachować ani co powiedzieć- pokręciłam głową.
- Ahh... Jak sama widzisz , ja też nie wiem co powiedzieć- powiedział odwracając się.
Podeszłam do niego i przytuliłam go. Może i nie wiem co powiedzieć, ale
to był chyba odpowiedni ruch. Staliśmy tak. Nic się nie działo. W końcu
Remus powiedział:
<Remus ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz