piątek, 4 października 2013

Od Katriny C.D. Youshui

Nie protestowałam, gdy wchodziliśmy do Zakazanego Lasu. Byłam ciekawa, co Youshui kombinuje, ale nie pytałam. Niech sam mi powie… albo pokaże?
Szliśmy przez dłuższą chwilę po ledwie wyraźnej drużce. W końcu chłopak przystanął i spojrzał na mnie z ukosa.
- Gotowa?
Kiwnęłam energicznie głową.

(Youshui?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz