- No to chodźmy zobaczyć czy czasem mu nie uciekł! –
zawołała Jade i pociągnęła mnie w stronę sali
Już po kilku minutach wybiegłyśmy do klasy OPCM. Oczywiście
za biurkiem siedział profesor Danvers.
- Co się stało dziewczęta? – zapytał
- Chciałyśmy… - zaczęła Jade, ale urwała zawstydzona
- Próbujemy wyjaśnić sytuację z bibliotek – wyjaśniam spokojnie
- Ach, chodzi wam o tego bogina? – upewnił się nauczyciel, a
przez jego twarz przebiegł cień
- Tak – przyznałam – Mówił pan, że był bardzo silny… czy to
był pana bogin?
- Nie – zaprzeczył stanowczo – Ja trzymam tu dość słabego
przedstawiciela tych stworów żeby każdy uczeń mógł sobie z nim poradzić, a ten
z biblioteki….
- Był inny? – dopytywała się Jade
- Był niesamowicie silny – wyznał profesor, wzdychając
ciężko – To cud, że przeżyłyście, a co dopiero, że go pokonałyście
(Jade?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz