-O matko-powiedziałem czochrając mojego młodszego brata
-Ej -Powiedział Youshui -Co?-Spytałem -A za co mi się oberwało -Spytał -Bo wiem że i tak ty w tym maczałeś palce -Powiedziałem -Idiota-Powiedział Youshui -Pacan -Odgryzłem się -Uspokójcie się -Powiedziała Aliciia Wzniosłem oczy do góry -No dobra -Powiedziałem nadal lustrując młodszego brata- Ale jaki mały wypadek??-Spytałem lustrując Katrine i Youshui'ego -No to nie nasza wina -Powiedział Youshui -Nie ciebie pytałem łośku -Powiedziałem -No i co to nie nasza wina tylko nauczyciela -Powiedział -Tak zwal wszytko na nauczyciela -Wzniosłem oczy do góry -A nawet jeśli to czemu ty nie jesteś w SS wyglądasz jak zombi i do tego ta ręka -Powiedziałem i wszyscy patrzyli na Katrine *Katrina?* |
||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz