Siedziałem na parapecie któregoś z okien i patrzyłem na przechodzących
obok uczniów. Nagle dostrzegłem osobę na którą czekałem. Cieno-mnowłosa
krukonka biegła korytarzem.
-Zaczekaj! -Krzyknąłem. Gdy mnie zobaczyła fuknęła;
-A , to znowu ty.. Nie masz jeszcze dość?!
- niee... to znaczy ja chciałem..
-No wysłów się!
- Chciałem cię przeprosić. No wiesz jak na pierwszy raz trochę przesadziłem .. no wiesz... Wybaczysz ?
<Shairy co było dalej?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz