Gdy już Wszyscy byli gotowi przebrani i z miotłam w rękach
-Okey jak wam wiadomo jestem kapitanem naszej drużyny .To mój pierwszy dzień więc mam nadzieje że pójdzie dobrze itp itd .-Powiedziałem biorąc skrzynkę z piłkami .wszyscy wyszliśmy na boisko
-Sonya dla ciebie wypuszczę znicza -Zacząłem mówić - Aria,Ondine,Amelie Wy staracie się trafi do bramki kaflem -Spojrzałem w ich stronę one przytaknęły głowami -Youshui i Wiktoria w odbijacie tłuczki-Powiedziałem a oni przytaknęli sam kopnąłem skrzynkę z której pierwszy wyleciał znicz a potem cała reszta .Wskoczyłem na miotłę i znalazłem się przy bramkach .Tak zaczął się trening Było nieźle większość strzałów obroniłem a resztę udało im się wbić .Youshui i Wiktoria O mało co nie strącili mnie z miotły ale jakoś przeżyłem .A Sonya 2 razy złapała znicza . Na trybunach siedziało kilka gryfonów i dwie krukonki .Wszystko szło idealnie skończyliśmy trening o 14.00.i Wszyscy poszliśmy do szatni ,gdzie Youshui pomechacił fryzury dziewczyn .
-Powiem tyle że idealnie nam dzisiaj poszło i oby tak dalej -Powiedziałem
-Nie ma sprawy -Powiedziała Sonya układając do ładu włosy
-Super - Powiedziała Wiktoria Piorunując spojrzeniem Youshui'ego
-Ekstra - Powiedziała Aria która również starała się ułożyć włosy
-Będzie dobrze -Powiedziała Amelie Składają swoje rzeczy
-Jest Git-Powiedziała Ondine która właśnie szła w stronę wyjścia
-Nie mogę się doczekać pierwszego meczu -Powiedział Youshui
Wszyscy przytaknęliśmy i wyszliśmy z szatni kierując się w stronę bram Hogwartu ..Gdy już dotarliśmy do Pokoju wspólnego Gryfonów nie uniknęliśmy wielu pytań typu ''- i jak na treningu '' , ''-kiedy pierwszy mecz''. Gdy wreszcie usiedliśmy wybuchnęliśmy śmiechem .Tak skończył się nasz wspólny pierwszy trening.
-Okey jak wam wiadomo jestem kapitanem naszej drużyny .To mój pierwszy dzień więc mam nadzieje że pójdzie dobrze itp itd .-Powiedziałem biorąc skrzynkę z piłkami .wszyscy wyszliśmy na boisko
-Sonya dla ciebie wypuszczę znicza -Zacząłem mówić - Aria,Ondine,Amelie Wy staracie się trafi do bramki kaflem -Spojrzałem w ich stronę one przytaknęły głowami -Youshui i Wiktoria w odbijacie tłuczki-Powiedziałem a oni przytaknęli sam kopnąłem skrzynkę z której pierwszy wyleciał znicz a potem cała reszta .Wskoczyłem na miotłę i znalazłem się przy bramkach .Tak zaczął się trening Było nieźle większość strzałów obroniłem a resztę udało im się wbić .Youshui i Wiktoria O mało co nie strącili mnie z miotły ale jakoś przeżyłem .A Sonya 2 razy złapała znicza . Na trybunach siedziało kilka gryfonów i dwie krukonki .Wszystko szło idealnie skończyliśmy trening o 14.00.i Wszyscy poszliśmy do szatni ,gdzie Youshui pomechacił fryzury dziewczyn .
-Powiem tyle że idealnie nam dzisiaj poszło i oby tak dalej -Powiedziałem
-Nie ma sprawy -Powiedziała Sonya układając do ładu włosy
-Super - Powiedziała Wiktoria Piorunując spojrzeniem Youshui'ego
-Ekstra - Powiedziała Aria która również starała się ułożyć włosy
-Będzie dobrze -Powiedziała Amelie Składają swoje rzeczy
-Jest Git-Powiedziała Ondine która właśnie szła w stronę wyjścia
-Nie mogę się doczekać pierwszego meczu -Powiedział Youshui
Wszyscy przytaknęliśmy i wyszliśmy z szatni kierując się w stronę bram Hogwartu ..Gdy już dotarliśmy do Pokoju wspólnego Gryfonów nie uniknęliśmy wielu pytań typu ''- i jak na treningu '' , ''-kiedy pierwszy mecz''. Gdy wreszcie usiedliśmy wybuchnęliśmy śmiechem .Tak skończył się nasz wspólny pierwszy trening.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz