- Krukonka – mruknął – Musisz się dobrze uczyć skoro tu
trafiłaś
- Nie najgorzej – przyznałam wzruszając ramionami
Chciałam coś jeszcze powiedzieć, ale przerwał mi dzwonek.
- O nie, spóźnię się na lekcję – jęknęłam
- A co teraz masz?
- OPCM – wyjaśniłam
- Ja też – Youshui się uśmiechnął i złapał mnie za rękę –
Chodź. Jak się pospieszymy to zdążymy na czas
(Youshui?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz