-Musiał to być śmierciożerca -Powiedziałem
Lily Kiwnęła głową
uśmiechnąłem się delikatnie
-jeszcze przyjdzie taki piękny dzień na tyle piękny że ja sam osobiście zrobię jakiś głupkowaty kawał Voldemortowi i jego całej zgrai -zaśmiałem się
Lily pokręciła głową z uśmiechem
-Jakoś nie mogę sobie wyobrazić tego -Zaśmiała się
-A ja mogę -zaśmiałem się ale spoważniałem zaraz potem -Wyobrażasz sobie życie bez kłopotów ,zmartwień bez śmierciożerów i Voldemorta -Spytałem patrząc w krystaliczną i spokojną toń jeziora
*Lily?*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz