Weszliśmy do sali i usiedliśmy przy stole naszego domu . Miałam wrażenie
, że nie które dziewczyny dziwnie się na mnie patrzą , ale nie
zwracałam na to uwagi
- Wyjeżdżam dzisiaj za dwie godziny - powiedział kończąc swój posiłek podczas , gdy ja nawet nie byłam przy połowie
- Chłopaki nie będą mieli nic przeciwko , że będę ?
- Nie no co ty , na pewno Cię polubią - pocałował mnie w policzek . Po kilku minutach skończyłam jeść
- To spotkamy się za godzinę na dworcu ? Wezmę parę rzeczy
- Spoko zadzwonię do nich i powiem , że mają przyszykować materac - zaśmiał się . Poszliśmy do swoich pokoi . Zabrałam kilka rzeczy i oczywiście swoją gitarę . Poszłam na dworzec oczywiście tam stał już Andy
- Nie mogę się doczekać - powiedziałam z uśmiechem
( Andy ? )
- Wyjeżdżam dzisiaj za dwie godziny - powiedział kończąc swój posiłek podczas , gdy ja nawet nie byłam przy połowie
- Chłopaki nie będą mieli nic przeciwko , że będę ?
- Nie no co ty , na pewno Cię polubią - pocałował mnie w policzek . Po kilku minutach skończyłam jeść
- To spotkamy się za godzinę na dworcu ? Wezmę parę rzeczy
- Spoko zadzwonię do nich i powiem , że mają przyszykować materac - zaśmiał się . Poszliśmy do swoich pokoi . Zabrałam kilka rzeczy i oczywiście swoją gitarę . Poszłam na dworzec oczywiście tam stał już Andy
- Nie mogę się doczekać - powiedziałam z uśmiechem
( Andy ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz