- Wiem – powiedziałam – Ale trzeba umieć się z nimi obchodzić
- Fakt – przyznał – Nie są łatwymi pupilami
Uśmiechnęłam się w odpowiedzi, a smok przesiadł się z powrotem na ramie Barnaby.
- Muszę już iść – powiedziałam – Do zobaczenia
Odwróciłam się i odeszłam kilka kroków, ale chłopak podbiegł i złapał mnie za rękę.
- Czekaj! – zawołał, a w jego głosie nagle pobrzmiewało napięcie
- Fakt – przyznał – Nie są łatwymi pupilami
Uśmiechnęłam się w odpowiedzi, a smok przesiadł się z powrotem na ramie Barnaby.
- Muszę już iść – powiedziałam – Do zobaczenia
Odwróciłam się i odeszłam kilka kroków, ale chłopak podbiegł i złapał mnie za rękę.
- Czekaj! – zawołał, a w jego głosie nagle pobrzmiewało napięcie
(Barnaba?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz