czwartek, 26 września 2013

Od Lucy

Siedziałam na parapecie przyglądając się fontannie.Było południe ,czekałam na opieke nad magicznymi stworzeniami. Naglę coś puchatego wpadło mi na twarz . Zamknęłam oczy , a kiedy je ponownie otworzyłam na kolanach siedział mi mój nietoperz Paprot. Pogłaskałam go ,a potem jak to miałam w zwyczaju zaczęłam do niego mówić : Cześć stęskniłeś się za mną ? Wiesz ostatnio byłam bardzo zajęta przepraszam.. - nagle usłyszam czyjś głos;
- Hej fajny futrzak !

<kto odpisze?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz