- Dobra – chłopak odpuścił – Masz rację, ale jak się
domyśliłaś? – zapytał lekko poirytowany, że tak szybko go rozgryzłam
- Nari jest niewiele większa od twojego smoka – wyjaśniłam -
Poza tym dobrze wiesz, że nie miałaby z nim szans w walce. On ma szpony i
zionie ogniem, a ona ma do obrony tylko pazurki
- Fakt – chłopak zmieszał się trochę
- A tak na serio to gdzie ją znalazłeś? I czemu ją ze sobą
zabrałeś?
(Barnaba?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz