- Widzę, że jesteś związana z tą swoja kotką – zauważył
- Fakt – przyznałam – Ogólnie lubię zwierzęta choć takiego
smoka jak twój jeszcze nie spotkałam
Delikatnie pogłaskałam siedzącego mi na głowie smoka. Ten
najpierw się wycofał, ale potem usiadł mi na ręce.
- Rzuciłaś na niego zaklęcie? – zapytał Barnaba, patrząc na
mnie podejrzliwie
- Nie – byłam szczerze zdziwiona – Czemu?
(Barnaba?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz