sobota, 28 września 2013

Od Katriny C.D. Youshui

- Dzięki – powiedziałam z uśmiechem kiedy szliśmy korytarzem.
- Spoko – Youshui uśmiechnął się – Bylebyś mi tu nie zemdlała – zażartował – Wtedy pani Pomfrey by mnie zabiła
- Musiałaby stanąć w kolejce – roześmiałam się
Mijaliśmy właśnie wejście do Wielkiej Sali
- Niby czemu? – Youshui dalej się ze mną przekomarzał
- Najpierw Alicia dałaby Ci popalić – wyjaśniłam
- Komu dałabym popalić? – rozległ się znajomy głos za naszymi plecami
Odwróciliśmy się zaskoczeni. Za nami stała Alicia i jakiś jasnowłosy chłopak.

(Youshui? Ace?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz