-Nie żyjesz-powiedziałam
Wilk od razu zrozumiał o co chodzi i zaczął uciekać.Wyciągnęłam różdżkę.
- Impedimento - Jaspers zaczął zwalniać ale zdążyła się jeszcze przemienić w ludzką postać.
-Nigdy nie tykaj moich włosów bo powitasz jezioro!-krzyknęłam
(Jaspers?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz