-Po co ta agresja -Zaśmiałem się i w tym momencie Lily stała przede mną
-Nie tykasz moich włosów -Powiedziała
-Zrozumiano -Zaśmiałem się i niezauważenie wcisnąłem jej fiolkę z eliksirem
-Nie -Zaczęła ale jej przerwałem
-Bo pomyśle sobie że mnie nie lubisz -Powiedziałem
*Lily*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz