Śpiewaliśmy i graliśmy razem przez następne pół godziny.
Poprzez muzykę wyrażaliśmy to co czujemy. Wreszcie wszystko było jasne i miałam
nadzieję, że takie pozostanie…
W końcu oboje musieliśmy się zbierać na lekcje. Wychodząc z sali
Lucas objął mnie delikatnie i poprowadził na miejsce. Kiedy znaleźliśmy się w
pobliżu wieży zachodniej chłopak zatrzymał się i powiedział:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz