- Proszę – podałam chłopakowi malutkie zawiniątko
- Co to jest? – zapytał zaskoczony
- Jak otworzysz to się dowiesz – powiedziałam z uśmiechem
- Chyba jednak wolę nie ryzykować – Lucas zaczął się ze mną przekomarzać – A jak coś stamtąd wyskoczy?
- O co ty mnie posądzasz? – obruszyłam się z udawanym obrzurzeniem i na żarty zabrałam mu pakunek – Nie chcesz to nie
Odwróciłam się, niby to obrażona, a Lucas ze śmiechem złapał mnie w tali i odwrócił. Staliśmy teraz bardzo blisko siebie…
- Nie powiedziałem, że nie chce – szepnął chłopak – Ale muszę przyznać, że mam ochotę zrobić coś innego
- No to to zrób – powiedziałam lekko stłumionym głosem
Chłopak wahał się przez bardzo krótką chwilę po czym pochylił się i nasze usta się spotkały….
(Lucas?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz