piątek, 20 września 2013

Od Andy'ego C.D. Wiktorii

-a jak bardzo spore?-spytałem
-bardzo.
-ciekawe. może wrócimy do szkoły, bo robi się późno.-zmieniłem nagle temat bo poczułem że jak nie przyjdziemy teraz to będzie przerąbane u dyrektora.
-dobrze. wyszliśmy.
Poszliśmy krótszą drogą. Dużo rozmawialiśmy, smialiśmy się.
W pokoju wspólnym już nikogo nie było.
-to... do zobaczenia jutro-powiedziałem.
-tak. do zobaczenia. dzięki za miły wieczór-odparła z uśmiechem.
Przybliżyłem się do niej i ją pocałowałem.

[Wiktoria?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz