czwartek, 19 września 2013

Od Annabell do Danny'ego

Szłam cała przemoczona przez korytarz. Każdy się na mnie gapił. Miałam ochotę być niewidzialna.
- Kendrick ! - krzyczałam co jakiś czas.
W końcu dotarłam do chłopaka.
- Bardzo śmieszny żart - wrzasnęłam.
- Ale ... Ale to nie ja - wybuchł śmiechem.
- Nie tylko było napisane " Nie musisz dziękować za prysznic, Danny "

< Danny ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz