- Witam Panie profesorze, mogę wejść?
- Ugh, proszę mów mi poza lekcjami Hagrid - uśmiechnął się.- Proszę wejdź
- Dzięki
Weszłam do jego skromnej chatki, na miejscu powitał mnie Kieł. Przewrócił mnie na ziemię, a następnie lizał po twarzy.
- Okej Kieł, dosyć!- wstałam i strzepnęłam swój czerwony sweter. Bowiem był cały w sierści Kła.
- Hej - odezwał się nieznajomy mi głos.
Odwróciłam głowę i ujrzałam dziewczynkę, wyglądała na ok. 11 lat.
- Siema, jesteś tu nowa?- zapytałam się.
- Hmm, tak - odparła.
- Aha, co tam u ciebie?-
- Nic nowego - uśmiechnęła się, odsłaniając śnieżnobiałe piękne zęby. Wtem usłyszeliśmy stukanie w oknie. Na dworze padał deszcz, więc kto miałby jeszcze tutaj przyjść?
- Echh, kto to znowu? - burknął i wstał niechętnie.
Odwróciłam głowę i zobaczyłam w oknie moją białą sówkę - Naomi.
- Hagridzie, proszę wpuść mojego zwierzaka.
- Uchh no dobrze - zbliżył się do okna i wpuścił śnieżynkę do swojej chaty.
(Katrina?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz