- Ja cię chyba zabiję - krzyknąłem
Podbiegłem szybko do dziewczyny i złapałem ją za ramię
- Stój - powiedziałem
- Coś chciałeś? - zapytała jakby nic się nie stało
- Jeszcze się pytasz? - syknąłem rozzłoszczony
- A masz jakiś problem?
- Tak, i to duży, właśnie stoi przede mną - powiedziałem
(Annabell?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz