- Nic - powiedziałam z wymuszonym uśmiechem.
- No właśnie widzę nic - powiedziała z sarkazmem - A łzy to z jakiego powodu?
- Jakie łzy? - szybko wytarłam zapłakane policzki.
- Lily mi możesz wszystko powiedzieć - powiedziała Alicia - Co się stało?
- Nic - odpowiedziałam
- Może zgadnę...Chodzi o twoją rodzinę? - spytała
- Nie, chodź fajnie by było chodź jeden list od nich dostać - powiedziałam
- To może o oceny? - spytała
- Nie bądź śmieszna. Z "W" miała bym mieć doła? - powiedziałam
- No to poddaję się - powiedziała
Pomału coś wykrztusiłam z siebie.
- Chodzi o jedną taką osobę... - przerwałam zdanie
<Alicia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz