-No to świetnie-usłyszałam sarkastyczny szept Alici
-Na podsłuchiwanie jest mycie nocników w skrzydle szpitalnym,co nie panie Flitwick?-spytała profesorka
-No tak,tak-powiedział
Osoby te zrobiły kwaśną minę a ja uśmiechnęłam się w duchu "mają za swoje".
-Może pan ich zaprowadzi a ja porozmawiam z uczennicami-powiedziała profesor
-Tak,jest,tak jest-powiedział
-Na podsłuchiwanie jest mycie nocników w skrzydle szpitalnym,co nie panie Flitwick?-spytała profesorka
-No tak,tak-powiedział
Osoby te zrobiły kwaśną minę a ja uśmiechnęłam się w duchu "mają za swoje".
-Może pan ich zaprowadzi a ja porozmawiam z uczennicami-powiedziała profesor
-Tak,jest,tak jest-powiedział
<Alicia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz