- Bo przestali – przyznała Lily
- Więc co…. – urwałam, bo nagle mnie olśniło – Zakochałaś się?
Lily otworzyła usta żeby mi odpowiedzieć, ale w tym samym
momencie dobiegło nas znajome wołanie:
- Sonorus! Inmate! – To był profesor Flitwick, zdyszany i
wyraźnie poddenerwowany – Za mną! Do gabinetu! – nakazał
(Lily?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz