- Ciekawe co się stało - powiedziałam
- Rzadko go widzę tak rozgniewanego - odparła Alicia
Poszłyśmy za profesorem. Szedł on bardzo szybko. Nie wiedziałam o co chodzi. Po paru minutach doszliśmy do jego gabinetu.
- Usiądźcie - wskazał krzesła.
<Alicia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz