- Myślę, że wystarczy małe zaklęcie – powiedziała cicho dyrektorka, po czym wyjęła różdżkę i wycelowała w feralną trójkę.
Nic się nie stało.
- Pani profesor, co…? – Zaczął niespokojnie Jaspers, ale mu przerwała
- To zaklęcie poinformuje mnie, kiedy któreś z was okaże się niedyskretne – oznajmiła chłodno – Na razie jesteście wolni
Jako pierwsza wyszłam z gabinetu. Chciałam iść prosto do dormitorium żeby zobaczyć się z siostrą, ale zatrzymała mnie Lily.
(Lily?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz