sobota, 14 września 2013

Od Alicii C.D. Lucasa

- Wszystko w porządku? – zapytałam, widząc ponurą minę Lucasa
- Nie – warknął nieprzyjaźnie – Daj mi spokój!
- Ale…
- Po prostu się zamknij, dobra?!
Zszokowana otworzyłam szerzej oczy. Dlaczego Lucas tak dziwnie się zachowywał?! 
Nie zdążyłam go o to zapytać bo zaczęła się lekcja numerologii.
Nawiasem mówiąc w ogóle nie mogłam się na niej skupić. Cały czas zastanawiałam się nad zachowaniem przyjaciela, który jeszcze godzinę temu mnie całował, a teraz traktował mnie jak powietrze, a może i gorzej…
Kiedy lekcja wreszcie dobiegła końca, Lucas zerwał się z ławki jak oparzony i wybiegł z klasy. W emocjach zapomniał zabrać swoich rzeczy. Z westchnieniem spakowałam je do jego torby i ruszyłam mu ją odnieść.
Znalazłam chłopaka dopiero po kilku minutach. Szedł pośpiesznie korytarzem, nie zwracając na nikogo najmniejszej uwagi.
- Lucas! – zawołałam, ale nie zareagował – Poczekaj! - Znowu nic.
Podbiegłam do niego i położyłam rękę na ramieniu żeby się zatrzymał, mówiąc:
- Lucas, zostawiłeś swoje rzeczy w klasie…. – urwałam i jęknęłam z bólu bo chłopak odwrócił się do mnie z furią w oczach i złapał mnie za nadgarstki tak mocno, że pokazały się czerwone pręgi.
- Mówiłem ci żebyś zostawiła mnie w spokoju! – ryknął, po czym wyrwał mi z rąk swoją torbę i z całej siły pchnął mnie na ścianę.
Zatoczyłam się i upadłam na podłogę... 
(Lucas?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz