- Jakim dniu? – zapytałam cicho – Co się stało?
Chłopak tylko pokręcił głową, a kiedy spojrzałam mu w oczy
zobaczyłam w nich udrękę.
- Już dobrze – spróbowałam go pocieszyć – Rozumiem, że nie
chcesz mi tego zdradzać, ale wiesz, że możesz mi zaufać, prawda…? – urwałam bo Lucas
nieoczekiwanie złapał mnie za rękę.
- Chodź – poprosił – Muszę z tobą porozmawiać w jakimś
ustronnym miejscu….
(Lucas?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz