W odpowiedzi na pytanie Vanessy, Katrina tylko kiwnęła głową. Widząc, jak jest speszona skierowanymi na nią spojrzeniami wszystkich, powiedziałam:
- Masz rację, Vanesso. To jest moja siostra Katrina, która zamieszka z nami w jednym dormitorium – Potem zwróciłam się do siostry – Katrino, to są moi najlepsi przyjaciele. Vanessa, z którą będziemy mieszkać. Lucas, którego już poznałaś, bo pomagał mi Cię uratować oraz… - urwałam, bo Lily, którą właśnie miałam przedstawić nagle odwróciła się i odeszła z ponurą miną.
- Coś się stało? Powiedziałam coś nie tak? – zapytałam Vanessę
- Bo ja wiem – koleżanka wzruszyła ramionami – Ona czasem tak po prostu ma
Mimo, tego zapewnienia, zaczęłam się martwić o przyjaciółkę.
- Lepiej pójdę zobaczyć czy na pewno wszystko w porządku – mruknęłam, po czy spytałam przyjaciół – Możecie pokazać Katrinie szkołę? Ja niedługo do was dołączę.
- Jasne – zgodzili się
Uśmiechnęłam się do nich z wdzięcznością, a potem pobiegłam za Lily. Dogoniłam ją dopiero na błoniach, kiedy zmierzała w stronę jeziora.
- Lily! Poczekaj! – zawołałam, ale ona nawet się nie odwróciła – Lily! – Znowu bez reakcji
Spojrzała na mnie dopiero, kiedy podbiegłam i złapałam ją za ramię. W tym samym momencie zobaczyłam, że dziewczyna płacze.
- Lily, co się stało? – zapytałam zatroskana
(Lily?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz