-No burza i pioruny. To jest coś.
Uwielbiam wtedy siedzieć na dworze i patrzeć na te błyskawice jak
przecinają niebo i rozlegają się błyski i grzmoty.
-mroczny jesteś-zaśmiała się
-no słuchanie hm... ciężkiej muzyki i kolczyk w wardze nie czyni mrocznym-odparłem
-czego słuchasz?.-spytała
-rock. metal. ,metalcore. post hardcore... różne te podgatunki.-powiedziałem
-no to widać jesteś trochę taki emo
-no trochę. Ale ta muzyka jest świetna
-nie wątpię-powiedziała
W tej chwili rozległ się grzmot.
-nieźle rąbnęło-odezwałem się
-no to było niezłe.
-a więc zostanę i popatrzę czy walnie jeszcze mocniej. które drzewo obstawiasz?-spytałem wskazując głową drzewa w lesie.
-widzisz to takie wąskie wystające z 8cali ponad inne?
-no widzę-powiedziałem wytężając wzrok-to walnie??
-nie. to 2 metry dalej-odparła i zaczęła się śmiać.
-z czego się śmiejesz?-spytałem
[Wiktoria?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz