piątek, 13 września 2013

Od Danny'ego - C.D Lily

- Jeszcze jak - powiedziałem - Spotkałem nie tylko dementora - powiedziałem
- I kogo jeszcze?
- Śmierciożercę - powiedziałem jakby szeptem - To mój wujek - odparłem po chwili
- Twój wuj jest śmierciożercą?
- Jakoś tak się złożyło - powiedziałem - Mnie się o zdanie przecież nie pytał - westchnąłem i  wzruszyłem ramionami
Usiadłem na schodku opierając się plecami.
- A ty pewnie czytałaś te głupie, nudne księgi mugolskie? - zapytałem
- Tak, właśnie czytałam - powiedziała - I wcale nie są głupie, są ciekawe - powiedziała spokojnie - Zupełne przeciwieństwo ciebie - wymamrotała pod nosem
- Słyszałem to- powiedziałem udając oburzonego
- Wiedziałam.... - powiedziała
- To ile tych książek przeczytałaś?
- Mugolskich czy wszystkich?
- Wszystkich w tym roku
- Ponad sto - powiedziała - Może i więcej, już nie liczę - uśmiechnęła się
- Haha - zacząłęm się śmiać - Jesteś naprawdę dziwna, wolny czas przeznaczać na naukę, czytanie
- A ty ile książek przeczytałeś? - zapytała
- Od początku roku? Czy wszystkich? - zacząłem drapać się po głowie
- Niech będzie wszystkich, tylko uczciwie
- To ... w tym roku jedną, a wszystkich to około trzydziestu, lub mniej
- To co robisz kiedy nie ma zajęć? - zapytała zdumiona
- To co powinien robić każdy uczeń...
- Czyli?
- Leżeć na trawie, łamać zakazy i pakować się w kłopoty szukając coraz to bardziej niezwykłych przygód - odparłem
- Jesteś naprawdę dziwny - powiedziała
- Nie, jestem po prostu mądry i ciekawy
- Weź bo pęknę ze śmiechu
- A co to za książka - zapytałem dostrzegając grubą księgę w dłoniach dziewczyny
- Księga zaklęć - powiedziała
- Muszę wziąć się za edukacje - stwierdziłem wyrywając jej książkę
- Ej - zaprotestowała
- Co? - zapytałem zdziwiony - Sama radziłaś bym zaczął się uczyć
- Ale ona jest mi potrzebna - powiedziała
- To jeśli mnie złapiesz będzie twoja - powiedziałem wstając i zaczynając biec
- Muszę ją przeczytać i znaleźć kilka zaklęć na następne zajęcia - krzyknęła stojąc na ostatnim schodku
- To czyli musisz się pośpieszyć - uśmiechnąłem się stojąc na dole - Chyba umiesz biegać co? Jak nie to wypożycz książkę jak prawidłowo biegać, a teraz dam ci kilka rad: Prawa noga, lewa noga, prawa noga lewa...
- Módl się żebym cie nie złapała - powiedziała zbiegając ze schodów z ogromną szybkością
- To nie realne - powiedziałem pędząc korytarzem
Biegliśmy tak kilka minut aż na drodze stanął nam Filch
- Co to za zachowanie panie Kendrick?! - krzyknął - W szkole nie można biegać! - wydarł się
Lily przybiegła i  zatrzymała się
- Ciebie też to się tyczy młoda damo
- Oczywiście - powiedziała - ja tylko po moją ksią... - urwałem jej
- Muszę pilnie do dyrektora, właśnie sobie coś przypomniałem - szybko wyminąłem woźnego i zacząłem biec dalej, gdyż Lily była tuż za mną
- Zatrzymaj się Marchewko bo są schody - zaśmiałem się wbiegając na pierwszy schodek
- Nigdy - powiedziała i w tym czasie się potknęłą spadając na mnie
Sturlaliśmy się po schodach zatrzymując się  na parterze
- Mówiłem ci że są schody - powiedziałem mamrocząc pod nosem próbując się ruszyć
- Nareszcie ją mam - powiedziała wstając z moich pleców
- Możesz mnie teraz zeskrobać z tej podłogi? - zapytałem
- Sam się zeskrob, idę się uczyć - powiedziała
- A może podasz chociaż mi pomocną dłoń? - zażartowałem
Dziewczyna podeszłą i pomogła mi wstać. Otrzepałem ubranie i spojrzałem na nią. Była całą, nic się jej nie stało, w przeciwieństwie do mnie
- Dzięki - odetchnąłem
Rozejrzałem się po korytarzu wszyscy co tam stali gapili się w naszą stronę
- Świetne lądowanie -zaśmiała się Alicia z Jaspersem
- Bardzo - zmusiłem się do uśmiechu - Może powtórka Lily?
- Raczej nie skorzystam - odpowiedziała
- Podobało się?
- Co?
- Zjazd
- Żartujesz? Mogła bym się potłuc tak jak ty
- Wiesz co, dzięki - powiedziałem
- Przynajmniej książka cała - uśmiechnęła się
- Racja, możesz mi zawsze powierzać książki a nic im się nie stanie - zapewniłem - Przeżyją nawet zjazd po schodach
- Kendrick! Inmate! - usłyszeliśmy głos starego Filch'a
- W nogi - powiedziałem popychając Lily
- Ale.. - zaprzeczyła
- Chodź do biblioteki - powiedziałem
(Lily?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz