-Czy ty w ogóle siebie
słyszysz?-spytałam-czy twój mózg już do reszty wyparował,ona nie miała
wyboru.Rodziców się nie wybiera Kendrick.Postaw się na jej
miejscu!-krzyknęłam
Dyrektorka spojrzała na mnie dziwnie nie było to spiorunowanie ale też nie zgodzenie się z moją wypowiedzią.
-Mnie to nie obchodzi-warknął
-Jeżeli twoi rodzice się dowiedzą o tym co usłyszałeś nie chcę być na twoim miejscu-burknęłam
-Grozisz mi?-spytał
-Może tak,a może nie-uśmiechnęłam się kpiąco
Dyrektorka spojrzała na mnie dziwnie nie było to spiorunowanie ale też nie zgodzenie się z moją wypowiedzią.
-Mnie to nie obchodzi-warknął
-Jeżeli twoi rodzice się dowiedzą o tym co usłyszałeś nie chcę być na twoim miejscu-burknęłam
-Grozisz mi?-spytał
-Może tak,a może nie-uśmiechnęłam się kpiąco
<Danny?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz