-Hm..Gram na fortepianie ,ś...-ugryzłam
się w język nie chciałam powiedzieć że śpiewam więc szybko wymyśliłam
coś nowego-świetnie latam
-Latasz?-zdziwił się-myślałem że ty jako mól książkowy nie odrywasz nogi od ziemi.
-Jakoś latam i jestem ścigającą w drużynie Ravenclawu - powiedziałam
-Czyli książki i uczenie to jednak nie cały twój świat-powiedział
-Tylko połowa-zaśmiałam się
<Jaspers?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz