Szedłem wolno, głowę miałem skierowaną ku ziemi. Czułem co jakiś czas
wzrok dziewczyny na sobie. Nienawidziłem krępującej ciszy, zacząłem
cicho nucić:
I'm sitting here, in a boring room
It's just another rainy sunday afternoon
I'm wasting my time, I got nothing to do
I'm hanging around, I'm waiting for you
But nothing ever happens - and I wonder
I'm driving around in my car
I'm driving too fast, I'm driving too far
I'd like to change my point of view
I feel so lonely, I'm waiting for you
But nothing ever happens - and I wonder
I wonder how
I wonder why
Yesterday you told me 'bout the blue blue sky
And all that I can see
Is just a yellow lemon tree
I'm turning my head
up and down
I'm turning turning turning turning turning around
And all that I can see
Is just another lemon tree
It's just another rainy sunday afternoon
I'm wasting my time, I got nothing to do
I'm hanging around, I'm waiting for you
But nothing ever happens - and I wonder
I'm driving around in my car
I'm driving too fast, I'm driving too far
I'd like to change my point of view
I feel so lonely, I'm waiting for you
But nothing ever happens - and I wonder
I wonder how
I wonder why
Yesterday you told me 'bout the blue blue sky
And all that I can see
Is just a yellow lemon tree
I'm turning my head
up and down
I'm turning turning turning turning turning around
And all that I can see
Is just another lemon tree
Przerwałem piosenkę, gdyż dotarliśmy na miejsce. Usiadłem na
ławce, koło mnie spoczęła Alicia. Zacząłem...
- Nigdy tego nikomu nie mówiłem...
- Też mam swoje tajemnice - odparła.
- Nie wiem czy będę w stanie ci to powiedzieć...
- Nic na siłę...
- Tylko, że nie będziesz wiedzieć, o co mi chodzi... - powiedziałem.
- No to śmiało - poklepała mnie po plecach.
- Gdybym wiedział, że do tego stanu dojdzie, w jakim nasza
przyjaźń się znajduje to.... To bym tylko był z tobą po znajomości...
Spojrzałem na Alice, posmutniała. Mówiłem dalej.
- Widzisz, bo doprowadziłem.... Doprowadziłem....
Doprowadziłem do śmiertelnego wypadku...
Przełknąłem głośno silnię.
- Prowadziłem motor... Za mną siedziała moja... Moja
dziewczyna. Mieliśmy zrobić jedno kółko...
- Kółko?
- Ja... Ja kiedyś się ścigałem. Pojechaliśmy we dwójkę na
przejażdżkę i tylko jedna osoba wróciła.... Czasem mam urywki tego horroru w
mojej głowie i nie panuję nad emocjami.... Ja mam lekko popsutą psychikę przez dzieciństwo
i ten wypadek. Gdyby nie to... To bym nie śpiewał... - szepnąłem i czekałem na
słowa Alicii.
< Alicia ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz