- Nie rozumiem...
- To moja wina... nie martw się. Mogę ci tylko obiecać, że się postaram jak tylko mogę, naprawdę.... - szepnąłem - Po prostu nie powinnaś tak mówić...
- Dlaczego? - zapytała zaskoczona.
- Nie umiem... nie umiem - szepnąłem i poszedłem w stronę wyjścia. Alicia coś krzyknęła i się obróciłem :
< Alicia ? >
- To moja wina... nie martw się. Mogę ci tylko obiecać, że się postaram jak tylko mogę, naprawdę.... - szepnąłem - Po prostu nie powinnaś tak mówić...
- Dlaczego? - zapytała zaskoczona.
- Nie umiem... nie umiem - szepnąłem i poszedłem w stronę wyjścia. Alicia coś krzyknęła i się obróciłem :
< Alicia ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz