Martwiłem się o Alicię, myślałem o niej każdej nocy. No ale cóż, kiedyś trzeba się obudzić za snu. Zadzwonił dzwonek. Zaraz miałem mieć lekcje z eliksirami. Szedłem korytarzem. Zahaczyłem o kogoś ramieniem i szybko się obróciłem.
- Przepraszam... Alicia? Co tu robisz?
< Alicia ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz