piątek, 13 września 2013

Od Alicii C.D. Lucasa

- Lucas! - rozpromieniona rzuciłam się chłopakowi na szyję - Leczenie Katriny się skończyło więc razem przyjechałyśmy do szkoły, ale....
- Zaraz - przerwał mi przyjaciel - Więc Katrina tez tu jest? 
Kiwnęłam głową. 
- Dołączyła do innych pierwszoroczniaków - wyjaśniłam 
- Super - Lucas się uśmiechnął. 
Zaczął coś jeszcze mówić, ale w tym momencie zadzwonił dzwonek.
- Muszę iść na transmutację - powiedziałam zmieszana 
- Ja mam teraz eliksiry - powiedział markotnie po czym niespodziewanie dodał - Spotkajmy się o 8,00 koło jeziora, ok? Chciałbym Ci coś pokazać. 
- Dobrze. Do zobaczenia! - zawołałam i pobiegłam na zajęcia. 
Jednakże przez resztę dnia ni mogłam się skupić. W końcu nadszedł wieczór i poszłam w stronę jeziora...

(Lucas?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz