Patrzyłem na niego z pode łba. Miałem ochotę walnąć go z całej siły w
twarz. Uspokoiłem się jednak. Rozejrzałem się dookoła. Puchonka
celowała w niego różdżką ,ale na jej twarzy malowała się niepewność.
Dopiero teraz zobaczyłem jaka jest ładna . Miała wydatne usta,duże
ciemne oczy , dość mały prosty nos , a jej włosy były zaplecione w gruby
warkocz. Starałem się opanować, była to przecież strasznie głupia
chwila na rumieńce. Stanąłem obok niej i powiedziałem do niej ;
-Uspokójmy się ,weźmiemy twoją książkę i rozejdziemy się do swoich dormitoriów.
-Nie będziesz mi mówić co mam robić !
<Natalie ,Danny co dalej ?>
-Uspokójmy się ,weźmiemy twoją książkę i rozejdziemy się do swoich dormitoriów.
-Nie będziesz mi mówić co mam robić !
<Natalie ,Danny co dalej ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz